|
Dzień 25 października 2003 roku przejdzie do historii Szkoły Podstawowej w Urlach. W tym dniu po raz pierwszy zostały zorganizowane uroczyste obchody 85 rocznicy powstania pierwszej szkoły w Urlach i 10 rocznicy oddania do użytku nowego budynku.
Przygotowania trwały już od miesięcy. Trzeba było zgromadzić dokumentację szkoły, a było to zadanie trudne, gdyż w międzyczasie przetoczyły się przez Urle dwie wojny. W późniejszym czasie tzw. wolności po drugiej wojnie światowej wiele dokumentów „zaginęło". Część przepadła i później. Trzeba sobie powiedzieć, że często przechowujemy nic nie warte pamiątki, natomiast, jeśli chodzi o ważne dokumenty, traktujemy je dość niedbale. Nawet spisanie nazwisk wszystkich nauczycieli, którzy uczyli w Naszej Szkole napotykało na trudności. Niektórzy pojawiali się nagle na wyblakłych fotografiach przyniesionych do szkoły prawie w ostatniej chwili inni, choć znani z nazwiska, wciąż mają wolne miejsce na zdjęcie i choćby kilka słów. Ot, choćby Pani Szymańska, pierwsza nauczycielka w Urlach. Odeszła od nas podobno do Jadowa. Na pewno już dawno nie żyje, bo przecież musiałaby mieć dzisiaj ponad 100 lat, ale cóż to jest 100 lat dla historii. A my stajemy przed pustym miejscem i zastanawiamy się, czy po nas zostanie jakiś ślad. Wydaje się wszystkim, że fotografie, wideo i twarde dyski są wieczne, ale to złudzenie - wszystko zależy od następnych pokoleń. Trzeba je przyzwyczaić szanować historię. Historię naszego Państwa i wszystko, co się na nią składa: historię miejscowości, szkoły, parafii, rodziny... O tym też traktowało motto naszego Święta - „Historia to świadek czasów, światło prawdy, żywa pamięć, mistrzyni życia, zwiastunka przyszłości". Zaproszeni zostali wszyscy, którzy byli związani z naszą szkołą, a także ci, których zwykle się zaprasza. Niestety, wiele osób nas zlekceważyło -starosta, kuratorium, większość radnych gminy Jadów. To przykra strona wszystkich obchodów i rodzi się pytanie, czy było warto poświęcać czas. Uważam, że warto było choćby po to, by znów po tylu latach popatrzeć na fotografie dawno zapomnianych kolegów i koleżanek, spotkać Wandę Dymińską i posłuchać jak Pani Barbara Kotek intonuje piosenki „z tamtych lat". Ci, którzy nie byli niech się wstydzą. Nie wystarczy tłumaczenie, że byty inne, ważniejsze wydarzenia. Tego dnia w powiecie wołomińskim było tylko jedno - nasza rocznica! Gdybym chciał wymienić nazwiska wszystkich, którzy brali udział w przygotowaniach do uroczystości, być może zabrakłoby łamów „Łącznika". Dlatego wspomnę tylko, że było przemówienie pani dyrektor, wójta i radnego powiatowego. Była uczniowska przysięga, pasowanie na uczniów i drobne upominki. Była część artystyczna i koncert muzyki poważnej w wykonaniu profesjonalnego, damskiego zespołu instrumentów dętych. Byty rozdawane foldery ze zdjęciami i historią Szkoły i była wystawa szkolnych fotografii. Na kilku z trudem rozpoznałem siebie sprzed lat czterdziestu kilku... Potem rozpoczęła się część nieoficjalna, była lampka szampana i flaczki, a wszystko podawały z wdziękiem zaangażowane Mamy. Jak już wspomniałem były zapomniane piosenki, te śpiewane na zakończenie roku szkolnego i w niejednym oku zakręciła się łza, że „już rozstania nadszedł czas". Za 15 lat (czyli już niedługo) minie 100 lat od chwili powstania Szkoły w Urlach i 25 lat nowego budynku. Już teraz cieszymy się na myśl o tej uroczystości i mamy nadzieję, że w 25 października 2018 roku przyjedzie starosta i kurator, obaj obładowani prezentami...
Autor: MARIUSZ KUBAT Artykuł pochodzi z dwutygodnika "Łącznik Mazowiecki" nr 23/2003 (268).
|
- Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
- Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
- Komentarze promujące własne np. strony, produkty itp. będą usuwane.
- *Odśwież* swoją przeglądarkę by dokonać zmiany kodu przed użyciem przycisku 'wyślij'.
- Zachowaj w pamięci treść jeżeli pomyliłeś kod.
|
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 Polska adaptacja JoomlaPL.com Team AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com All right reserved |