Stowarzyszenie Miłośników Urli od maja 2001 buduje swoją siedzibę. Dzięki przychylności Władz Gminy Jadów, po bardzo długim okresie bezdomności, znalazło w końcu miejsce dla siebie.
Miejsce to było jednym z najbardziej zapuszczonych zakątków Urli, niewyobrażalnie zarośniętym samosiejkami topoli, akacji, zdziczałymi krzewami, zachwaszczonym zaśmieconym. W centrum tego miejsca stał zrujnowany doszczętnie budynek gospodarczy należący wcześniej do Szkoły Podstawowej w Urlach. Rudera ta składała się z pięciu komórek na węgiel, toalet, murowanego śmietnika i dwóch pomieszczeń, które w czasie wyżu demograficznego służyły jako klasy.

Nie mogliśmy go rozebrać, mogliśmy go tylko wyremontować i przystosować do potrzeb Stowarzyszenia.

Zakasaliśmy rękawy. Pracowaliśmy, oddając porządkowaniu terenu i przygotowaniu budynku do remontu każdą wolną chwilę naszego wolnego czasu. Każdy robił to co umiał, niektórzy niespodziewanie odkryli w sobie różne zdolności.

Prace remontowo-budowlane wykonywali p. Ryszard Ziółkowski (od 2001-2004r.) , p. Jan Więch (od 2001-2004r.) , p. Edmund Krysik (od 2001-2003r.) , p. Kamil Kowalczyk (od 2002-2004r.).
Praca tych osób jest bezcenna dla naszej organizacji. Każde zadanie traktowali tak poważnie, jakby budowali własny dom, chociaż za setki godzin tutaj przepracowanych, nikt nie otrzymał nawet złotówki.
To Oni poprzez swoją pracę przyczynili Stowarzyszeniu bogactwa, jakim jest siedziba, zadbana posesja, naprawione ogrodzenie i wiele, wiele innych drobnych i wielkich rzeczy, których nie sposób tu wymienić.