24.07.2008.
 
  Start arrow VIP arrow Życie hrabiego Andrzeja Zamoyskiego
template designed by Joomla-templates.com
 
Najczęściej czytane
Start
Sprawy lokalne
Urle i Okolice
Parafia Urle
Sołectwo Urle
SMU
Liceum w Urlach
BIP Gminy Jadów
VIP
Rozkład jazdy PKP
Sanepid-komunikaty
Linki-Odsyłacze
Kontakt z URLE.INFO
Szukaj
Odwiedziło już URLE.INFO
gości: 442622
 
Życie hrabiego Andrzeja Zamoyskiego Drukuj Email
Wpisał: Grzegorz Dzięcioł   
11.06.2005.
Budynek, w którym mieści się obecnie Publiczne Gimnazjum w Jadowie obchodzi w tym roku 80-lecie istnienia. Został on oddany do użytku w 1925 roku jako budynek VII klasowej Szkoły Powszechnej.

Znaczące fundusze na budowę wyłożył ówczesny właściciel Jadowa, hr. Zdzisław Zamoyski. Zgodnie z Jego życzeniem szkoła nosiła imię hr. Andrzeja Zamoyskiego. Fundator uważał bowiem, że Jego ojciec zasłużył na miano patrona szkoły.

Niestety ten niezwykle pracowity, oddany Polsce człowiek, był patronem tylko do 1945 roku.

W tym roku czynione są starania by powrócić do dawnego imienia. Dlatego też pragniemy Szanownym Czytelnikom przybliżyć sylwetkę hrabiego Andrzeja Zamoyskiego, patrona jadowskiej szkoły do czasów II wojny światowej i prawdopodobnie od 1 września 2005 roku – patrona naszego gimnazjum.
„Mam za zasadę wszędzie pracować, jakbym miał żyć wiecznie i zawsze starać się żyć, jakbym miał umrzeć jutro"

hr. Andrzej Zamoyski

Zasada pracy dla dobra kraju, zaszczepiona głęboko przez dawne pokolenia hetmanów i kanclerzy przeszła prawem dziedziczenia na Andrzeja Zamoyskiego urodzonego w Wiedniu 2 kwietnia 1800 r.

Nie był genialnym dzieckiem i pierwsze lata jego życia nie zapowiadały, że kiedyś stanie się pierwszym w rodzinie i w narodzie. Pracowitość i wytrwałość w wykonywaniu zadań, to rysy charakteru, którymi odzna­czał się już w młodości. W życiu publicznym działał według często powtarzanej przez siebie maksymy „nie robić tego, co by się chciało, ale to, co można". Surowe wychowanie i wszechstronna nauka w rodzinie Zamoyskich odbywała się pod czujnym okiem ojca Ordynata Stanisława. Nauczycielami byli najczęściej księża francuscy (stąd perfekcyjna znajomość języka francuskiego), ale języka i historii narodowej uczył zawsze Polak. Hrabia Andrzej do liceum uczęszczał w Paryżu i Krakowie. W Szwajcarii studiował inżynierię a w Anglii ekonomię polityczną. Nie przesiąkł jednak parlamentaryzmem angielskim, gdyż wiedział, że w kraju nie ma do tego warunków. Parlamentaryzm an­gielski bowiem kształtował się przez długie wieki i był wynikiem rozwoju historycznego. Znając nasze społe­czeństwo, wiedział, że takich tradycji nie mamy i trzeba uspołecznić naród, przygotować fundament do życia politycznego, konstytucyjnego, parlamentarnego. Instytucje angielskie, ich rozwój i podstawy były dla hr. Zamoyskiego wzorami, które wprowadzał na ojczystym gruncie. Zasada społeczności angielskiej, która poma­gała mu w najtrudniejszych chwilach i była drogows­kazem w niebezpiecznych sytuacjach to - poczucie prawa.

Z Anglii wyniósł pan Andrzej wzór pięknego gospodarstwa i widział, do czego może prowadzić konsekwentnie prowadzona praca, która zamienia niedostępne błota w żyzne pola - kamieniste wzgórza w piękne ogrody i pastwiska.

Hrabia Andrzej Zamoyski nie szukał wyjątkowych okoliczności do czynu, ale z taktem, logiką, zwięźle, jasno i pozytywnie działał w każdych okolicznościach. Pierwszą pracę zawodową rozpoczął w Warszawie jako urzędnik w ministerstwie spraw wewnętrznych. Przez osiem lat wzorowo wypełniał swoje obowiązki i dzięki pracowitości szybko awansował. Jego dziełem były kilometry doskonale wybudowanych dróg w Królestwie Polskim i mnóstwo przygotowanych do realizacji projek­tów (m. in. projekt budowy stałego mostu na Wiśle).

Urzędowa kariera doprowadziła hrabiego do rangi naczelnika w departamencie przemysłu i robót pub­licznych.

16 września 1824 r. ożenił się z Różą z Potockich. W rodzinnym ognisku znalazł szczęście, równowagę i spokój.

W 1830 wstąpił jako szeregowiec do pułku brata Konstantego. Został mianowany adiutantem generała Chłopickiego i wziął udział w powstaniu listopadowym tylko w jednej bitwie pod Grochowem.

Nieco później książę Adam Czartoryski wysłał pana Andrzeja z misją dyplomatyczną do Wiednia. Pod przy­branym nazwiskiem przedzierał się przez granice i dotarł do austriackiego kanclerza, ks. Metternicha, u którego niestety dla kraju nic nie wskórał. Hrabia powrócił do kraju na drugi dzień po kapitulacji Warszawy. Namiestnik Królestwa Polskiego, feldmarszałek Paskiewicz wezwał go do siebie i wydał rozkaz, aby pan Andrzej opuścił Warszawę natychmiast, a jeśli chce pozostać w kraju, ma wynieść się na wieś i bez pozwolenia jej nie opuszczać. Pozostało mu emigrować z kraju albo cicho, spokojnie pracować na wsi. Wybrał to drugie.

Pozostało mu emigrować z kraju albo cicho, spokojnie pracować na wsi. Wybrał drugą ewentualność i przeniósł się do rodzinnego Klemensowa, skąd później wyniósł sztandar „pracy organicznej", pod którym stanął niemal cały kraj. To tu rozpoczął akcję oczynszowania włościan w Jadowie, Kołodziążu, Ręczajach. Swoją działalność i jej wyniki opisywał w artykułach „Roczników Gospodarstwa Krajowego". Redakcja pisma, do którego należał także pan Andrzej propagowała postęp w rozwoju rolnictwa i społeczeństwie. W Klemensowie hr. Zamoyski organizował zjazdy, na których odbywały się pokazy nowych maszyn, urządzeń, wzorowo wybudowanych stajni, obór, nowych ras bydła. Wiele godzin spędzano na rozprawach rolniczych. Dzięki zjazdom popularność hr. Zamoyskiego rosła z każdym dniem i coraz więcej chętnych powielało efekty pracy pana Andrzeja w swoich gospodarstwach.

Praca w Klemensowie była najpiękniejszą i najważniejszą kartą w życiu hr. Zamoyskiego, przykładem swoim bowiem pociągnął cały kraj, pracę na roli i umoralnienie społeczne wskazał jako dźwignię narodową.

Sprawy gospodarcze i społeczne coraz bardziej odciągały Zamoyskiego od ulubionego Klemensowa. Widząc rozsze­rzający się zakres swojego wpływu i działalności, w końcu marca 1848 roku przeniósł się do Warszawy. Zaintereso­wania i chęć pożytecznego działania dla kraju przyczyniły się do uzyskania najpopularniejszej pozycji w kraju.

Działalność społeczną i gospodarczą traktował jako służbę publiczną w warunkach ucisku narodowego. Pozycja i szacunek, jaki zjednał sobie wówczas Zamoyski, wpłynęły na wybór w 1850 r. przez członków Towarzystwa Kredytowo Ziemskiego na prezesa Komitetu. Postawiony na czele rozległej instytucji, poświęcił się jej całkowicie. Pod jego kierownictwem zostały utworzone nowe bądź ulepszone prawa, a także rozszerzona działalność.

W roku 1858 nastąpiło utworzenie Towarzystwa Rolniczego, którego pierwszym prezesem został Andrzej Zamoyski. Towarzystwo szybko zyskało wielu członków, przyczyniło się do ożywienia postępu w gospodarce i gałę­ziach przemysłu mających związek z rolnictwem. Pozbawieni przez długie lata szerszego publicznego zajęcia członkowie Towarzystwa z zapałem i wytrwałością wzięli się do pracy. Urządzali wystawy rolnicze, konkursy, nagradzali za najlepiej prowadzone gospodarstwa folwarczne, włościańskie. Zakładali ochronki (kursy nauki czytania i pisania) dla dzieci wiejskich, tworzyli szkoły dla rzemieślników, fundowali stypendia, wydawali książki.

Nadszedł pamiętny 1861 rok. Wśród ogólnej agitacji ogar­niającej społeczeństwo, postęp w kwestiach ekonomicznych, jakimi zajmowało się Towarzystwo Rolnicze, bladł i tracił zna­czenie, gdyż od początku istnienia, dzięki prezesowi Zamoyskiemu nie przybierało ono zbyt jaskrawych barw i od­cieni politycznych, aby nieprzychylnie usposobiony rząd nie rozwiązał go.

Niestety pan Andrzej został wmanipulowany w polityczne rozgrywki. Po tragicznych wydarzeniach 27 lutego 1861 roku został wezwany do namiestnika ks. Konstantego, stał się w pewien sposób mediatorem. W Warszawie narastała atmosfera buntu. Zamoyskiemu zaproponowano stanowisko w Radzie Stanu, którego przyjęcia odmówił i naraził się na niełaskę zaborców. Dalsze wydarzenia przed wybuchem powstania styczniowego potoczyły się szybko: manifestacje, rozwiązanie Towarzystwa Rolniczego, zamachy, kłótnie pomiędzy „biały­mi" i „czerwonymi". W rozstrzygającej chwili hrabia został wypchnięty na scenę polityczną wbrew przekonaniom. Wielki ks. Konstanty wezwał do siebie Zamoyskiego, rozkazał wyru­szyć do Petersburga i wyjaśnić przed monarchą swoje postępowanie.

Hrabia otrzymał dwie godziny na przygotowanie się do drogi i w otoczeniu eskortujących żandarmów z „ręcznym tłumoczkiem" wyruszył do Rosji.

Przebywając na przymusowej emigracji, stracił wierną towarzyszkę życia - żonę Różę. Ze smutkiem odbierał tam wiadomości o niszczejącym majątku. Po nieudanym zamachu na życie Berga (z kamienicy Zamoyskich zrzucono bombę), władze nakazały aresztować mieszkańców kamienicy i wy­rzucić przez okna wszystkie sprzęty. Zniszczono w ten sposób dobytek wielu ludzi, którzy nie mieli nic wspólnego z zamachem. Zniszczono bądź skradziono z domu Zamoyskiego obrazy, pamiątki, biżuterię, wiele zapisanych stron rękopisów. Wtedy też „sięgnął bruku" fortepian Chopina.

Wśród aresztowanych mężczyzn z rozkazu Berga (namiest­nika) był syn pana Andrzeja Stanisław Zamoyski, którego po przeprowadzeniu śledztwa zesłano na Syberię.

Ogromne straty finansowe, obawa o życie syna Stanisława, niepokój o losy kraju, spowodowały, że „żelazne" dotąd zdrowie hrabiego zostało nadszarpnięte. Ponawiane prośby do namiestnika rosyjskiego o pozwolenie powrotu do kraju, nies­tety za każdym razem były negatywne. Potrzeba było dziewię­ciu lat i śmierci Berga, by hrabia otrzymał pozwolenie powrotu do Warszawy. Z propozycji tej Zamoyski nie skorzystał.

Zrujnowany majątkowo i wyczerpany fizycznie spędził ostatnie lata w Krakowie, gdzie zmarł 29.X.1874 roku. Rząd rosyjski, który chciał go „skaptować" do swoich celów za życia odmówił po śmierci pochowania jego zwłok w Warszawie.

W 50 rocznicę śmierci hr. Zamoyskiego, najmłodszy syn, Zdzisław Zamoyski - sprowadził prochy z Krakowa do Warszawy. Spełnił w ten sposób ostatnie życzenie ojca „by być pochowanym obok żony w podziemiach kościoła św. Krzyża, przy wejściu którego znajduje się figura Chrystusa upadającego pod ciężarem krzyża z napisem „sursum corda" (w górę serca), ufundowaną przez Andrzeja Zamoyskiego w 1858 roku.

Danuta Tabor

Autorka artykułu jest pedagogiem w gimnazjum w Jadowie.


  Bądź pierwszym który skomentuje

Napisz komentarz
  • Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
  • Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
  • Komentarze promujące własne np. strony, produkty itp. będą usuwane.
  • *Odśwież* swoją przeglądarkę by dokonać zmiany kodu przed użyciem przycisku 'wyślij'.
  • Zachowaj w pamięci treść jeżeli pomyliłeś kod.
Imię:
Tytuł:
BBCode:Web AddressEmail AddressBold TextItalic TextUnderlined TextQuoteCodeOpen ListList ItemClose List
Komentarz:



Kod antyspamowy:* Code

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
Polska adaptacja JoomlaPL.com Team
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

Zmieniony ( 15.09.2006. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Ostatnie komentarze
Przewodnik po dolinie Liwca
Kochane Urle !!!
Nie pozwolę złego słowa powiedzieć o URLACH! Jeżdżę do Urli ...
19/11/07 16:00 Więcej...
przez ANIA

Pogodny wieczór z zespołem REA...
Strona zespołu REALTAI
Strona internetowa zespołu REALTAI znajduje się pod adresem ...
10/08/07 20:54 Więcej...
przez Grzegorz

Przewodnik po dolinie Liwca
Artykuł o ziemi z metra
Przytoczona przez Skafandra perspektywa \"obsypywania\" Liwc...
29/06/07 20:13 Więcej...
przez Grzegorz

Przewodnik po dolinie Liwca
Liwiec zagrozony "uregulowaniem"
Jak podala Rzeczpospolita, jest okazja i mozliwosc by uregul...
26/06/07 20:04 Więcej...
przez Skafander

Przewodnik po dolinie Liwca
opis
Hmm... dobry pomysl przewodnik pewnie jest bardzo dokladny.P...
31/05/07 20:25 Więcej...
przez kaja


© 2008 URLE.INFO - Moje URLe

Get The Best Free Joomla Templates at www.joomla-templates.com