25.07.2008.
 
  Start arrow VIP arrow Wspomnienie o filistrze Józefie Gębickim
template designed by Joomla-templates.com
 
Najczęściej czytane
Start
Sprawy lokalne
Urle i Okolice
Parafia Urle
Sołectwo Urle
SMU
Liceum w Urlach
BIP Gminy Jadów
VIP
Rozkład jazdy PKP
Sanepid-komunikaty
Linki-Odsyłacze
Kontakt z URLE.INFO
Szukaj
Odwiedziło już URLE.INFO
gości: 443262
 
Wspomnienie o filistrze Józefie Gębickim Drukuj Email
Wpisał: Grzegorz Dzięcioł   
10.07.2005.
Artykuł o zasłużonej dla Ziemi Jadowskiej rodzinie Gębickich zapożyczony został ze strony korporacji akademickiej Arkonia, której członkiem (filistrem) był również dr Gębicki.

Na początku lat dwudziestych ojciec fil. Gębickiego objął posadę nauczyciela i dyrektora Szkoły Powszechnej w Jadowie, położonym ok. 60 km od Warszawy, w dawnym powiecie radzymińskim. W latach 1923-1925 wybudował nowoczesny budynek szkolny, istniejący do dzisiaj i do przejścia na emeryturę na początku lat sześćdziesiątych był nauczycielem i dyrektorem tej szkoły.
Fil. Józef Gębicki urodził się w roku 1917 w Ładzyniu koło Mińska Mazowieckiego. Jego właściwe nazwisko rodowe brzmiało Gembicki i było używane przez rodzinę do 1918 r. Rodzicami fil. Gębickiego byli Kazimierz Gembicki (1901-1975) i Lucyna z Prackich (1893-1928). Miał dwóch rodzonych starszych braci: Macieja i Jana, obaj zostali lekarzami.

Dzieciństwo spędził więc fil. Gębicki w Jadowie. W roku 1928, gdy miał 11 lat, zmarła przedwcześnie w 35 roku życia jego ukochana matka. W 1931 r. po skończeniu szkoły podstawowej w Jadowie jako szkołę średnią wybrał Korpus Kadetów w Chełmnie nad Wisłą, gdzie z przerwami wakacyjnymi przebywał w latach 1931-1935. W Korpusie bardzo interesował się sportem: m.in. czynnie uprawiał boks, a zainteresowania sportowe pozostały Mu na całe życie. W roku 1935 ukończył Korpus Kadetów. Za radą ojca nie kontynuował kariery wojskowej i rozpoczął studia na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Warszawskiego, które w 1939 r., po czwartym roku studiów, przerwała wojna.

Do Korporacji Akademickiej Arkonia Józef Gębicki został przyjęty w roku 1937, na II roku studiów (Nr ewid. 1186, Olderman Roman Nowicki) razem z E. Ruszczycem, J. Nielubowiczem i T. Domańskim oraz Andrzejem Balińskim, studentem Politechniki, jego najserdeczniejszym przyjacielem z Korpusu Kadetów i czasów studenckich, który po wojnie pozostał w Argentynie. Jak zwykle w Arkonii, wszyscy konfuksi cetusu 1937 pozostali serdecznymi przyjaciółmi na całe życie.

Jesienią 1939 roku fil. Gębicki powrócił do rodzinnego Jadowa, gdzie mimo nieukończonych studiów medycznych znalazł zatrudnienie w szpitalu jako asystent dr Ludwika Wiśniewskiego, wybitnego lekarza i społecznika, ordynatora szpitala w Jadowie. W czasie wojny, również w Jadowie, fil. Gębicki poznał swoją żonę, starszą o rok studentkę medycyny Halinę Bereśniewicz. Była ona córką dr med. Franciszka Bereśniewicza (1868-1931), filistra Konwentu Polonia (przyj. do Konwentu w 1889, pierścień filisterski otrzymał w 1895 r.), który studiował medycynę na Uniwersytecie w Dorpacie. Przyszła żona fil. Gębickiego także była zmuszona przez wojnę do przerwania studiów medycznych po V roku i pracowała w szpitalu. Fil. Gębiccy pobrali się w roku 1943, mieli dwóch synów: Wojciecha (ur. w 1945 r.) i Jacka (ur. w 1949 r.).

W 1943 roku, na skutek donosu do władz niemieckich o czytaniu prasy podziemnej, fil. Gębiccy byli zmuszeni natychmiast opuścić Jadów i po krótkim pobycie w majątku Somianka nad Bugiem k. Wyszkowa przenieśli się do Dąbrówki koło Radzymina, gdzie fil. Gębicki kontynuował praktykę felczerską. W czasie wojny, zarówno w Jadowie jak i w Dąbrówce, fil. Gębicki, mając wykształcenie medyczne i wojskowe, był bardzo ściśle związany z miejscowymi oddziałami Armii Krajowej, biorąc czynny udział w pracy konspiracyjnej i służąc z narażeniem życia swoją pomocą medyczną. Związki ze środowiskiem AK w Jadowie kontynuował także po wojnie.

W roku 1944, po przejściu frontu, fil. Gębicki powrócił do Jadowa i podjął pracę w szpitalu jako asystent. W roku 1948 dokończył przerwane studia lekarskie i otrzymał dyplom lekarza.

Zamiar przeniesienia się z rodziną do Płocka, gdzie otrzymał mieszkanie i pracę, udaremniło powołanie do wojska w 1951 r. Fil. Gębicki odbywał służbę w charakterze lekarza wojskowego w latach 1951-1953.

W roku 1953 fil. Gębicki rozpoczął ponownie pracę w Szpitalu Rejonowym w Jadowie, tym razem jako jego Ordynator i Dyrektor. Był to bardzo trudny okres. Szpital był mały i słabo, nawet jak na owe czasy, wyposażony, ale był wtedy jedyną większą placówką medyczną w promieniu wielu kilometrów. Były duże kłopoty z aseptyką, zwłaszcza w położnictwie oraz z krwią niezbędną do powikłanych porodów i większych operacji chirurgicznych. Dr Gębicki pełnił nieustanny dyżur lekarski, zajmując się nagłymi przypadkami ze wszystkich dziedzin medycyny, wykonywał doraźne operacje położnicze i ginekologiczne, operował wszystkie przypadki ostrych schorzeń jamy brzusznej, oczywiście bez pomocy anestezjologa czy drugiego lekarza. O dużym zakresie operacji wykonywanych w Jadowie przez dr Gębickiego świadczy fakt, że kilka razy krew sprowadzano z Warszawy samolotem sanitarnym, który lądował na odległym o kilka kilometrów poniemieckim lotnisku polowym z czasu wojny w Zawiszynie. W tym okresie fil. Gębicki bardzo blisko współpracował ze swoim przyjacielem z Arkonii z tego samego cetusu 1937 chirurgiem fil. Janem Nielubowiczem, do którego kierował wielu chorych na planowe operacje w I Klinice Chirurgicznej przy ul. Nowogrodzkiej i który także często przyjeżdżał do Jadowa operować na miejscu. Do końca lat pięćdziesiątych fil. Gębiccy mieszkali wraz z synami w budynku szpitalnym. Dr Halina Gębicka była lekarzem ogólnym w ośrodku zdrowia, pediatrą i lekarzem szkolnym w Jadowie i okolicach. Po zakończeniu własnej pracy fil. Gębicki bywał "kierowcą" swojej żony, umożliwiając jej dotarcie do szkół odległych od Jadowa.

W roku 1960 fil. Gębicki ukończył budowę swego wymarzonego domu w Urlach nad Liwcem, dokąd przeprowadził się na stałe wraz z rodziną. Niestety zimą 1969 roku wybuchł pożar i spłonęło piętro domu. W ciągu niecałego roku dom został odbu- dowany, zmieniając charakter piętra.

Mimo bardzo dużych obciążeń zawodowych w szpitalu w Jadowie, fil. Gębicki zdołał odbyć w latach pięćdziesiątych w Warszawie odpowiednie staże w Klinice Chirurgicznej u prof. Butkiewicza i w Klinice Ginekologicznej u prof. Bulskiej i uzyskać specjalizacje z chirurgii (1951 r.) i z ginekologii (1962 r.).

W 1963 r. fil. Gębicki podjął bardzo trudną decyzję o zaprzestaniu pracy w szpitalu ze względu na niedostosowanie możliwości szpitala w Jadowie do wymogów współczesnej medycyny, a zwłaszcza chirurgii. Został kierownikiem Ośrodka Zdrowia w Jadowie, istniejącego czasowo w pomieszczeniach Remizy Strażackiej, a później (także obecnie) w budynku dawnego szpitala. Po odejściu fil. Gębickiego ze stanowiska ordynatora szpital zaczął jeszcze bardziej podupadać, pozbawiony chirurga przemienił się w oddział wewnętrzny, izbę porodową, a później w dom opieki społecznej aż do jego likwidacji na początku lat siedemdziesiątych. Fil. Gębicki był także lekarzem kolejowym. Prowadził w domu prywatną praktykę ogólnolekarską i ginekologiczną. Razem z dr Gębicką, korzystając z jej doświadczenia pediatrycznego, przeprowadzał nielubiane przez siebie wizyty profilaktyczne w okolicznych szkołach wykonując tzw. bilanse zdrowia.

W 1974 r. Rada Wydziału Lekarskiego Akademii Medycznej w Warszawie nadała fil. Józefowi Gębickiemu stopień doktora medycyny na podstawie przewodu doktorskiego i publicznej obrony pracy "Częstość występowania żylaków kończyn dolnych u kobiet w ciąży i ich znikania", której promotorem był fil. prof. Jan Nielubowicz. Było to wielką rzadkością, że lekarz zatrudniony w wiejskim ośrodku zdrowia, a poprzednio jako jedyny lekarz i ordynator małego szpitala rejonowego zdołał zebrać duży materiał o chorych i znalazł czas by go opracować w formie pracy doktorskiej o istotnych, rzeczywistych i praktycznych walorach poznawczych.

Na emeryturę przeszedł fil. Gębicki w roku 1983. Zmarł w lipcu 1984 po ponad rocznym leczeniu w Klinice Neurologicznej przy ul. Sobieskiego prowadzonej przez fil. prof. Helenę Nielubowiczową. Jest pochowany na cmentarzu w Jadowie, obok swojej matki.

W roku 1995, z inicjatywy fil. Jana Nielubowicza, w budynku dawnego Szpitala a obecnie Gminnego Ośrodka Zdrowia w Jadowie, odsłonięto tablicę upamiętniającą pracę dr med. Józefa Gębickiego i dr Haliny Gębickiej na tym terenie. Na uroczystości odsłonięcia tablicy byli obecni m.in. przedstawiciele Warszawskiej Izby Lekarskiej oraz pp. B. i W. Gębiccy, fil. E. i K. Ruszczycowie, fil. M. i M. Sosnkowscy, fil. H., J., D. i W. Nielubowiczowie, a także inni filistrzy i mała grupa czynnych Arkonów.

W 1966 r., wyłącznie z inicjatywy i przy wielkiej pomocy organizacyjnej fil. J. Gębickiego został zakupiony przez fil. H. i J. Nielubowiczów dom letniskowy nad Liwcem. Stał się on miejscem częstych spotkań Arkonów, np. niespodziewanego spotkania latem 1971 r. z udziałem fil. Stefana Wilskiego (cetus 1925), fil. Józefa Gepnera (cetus 1925), fil. Wieńczysława Wagnera z USA (cetus 1937), fil. Józefa Gębickiego (cetus 1937) i fil. Jana Nielubowicza (cetus 1937). W domu tym fil. Gębicki często spotykał innych Arkonów, czasami po raz pierwszy od czasów przedwojennych czyli od pobytu w czynnej Arkonii: fil. Edwarda Ruszczyca (cetus 1937), fil. Romana Sroczyńskiego (cetus 1930), fil. Włodzimierza de Thuna (cetus 1930), fil. Jana Zarańskiego (cetus 1936) i fil. Henryka Wojciechowskiego (cetus 1934). Ciekawostką jest, że fil. Wojciechowski, po wizycie w Urlach, z racji swojej pozycji zawodowej w Krajowej Dyrekcji Dróg Publicznych zorganizował budowę istniejącej do dzisiaj szosy asfaltowej na odcinku Jadów - Urle, którą fil. Gębicki jeździł codziennie do pracy.

W latach 1966-1983 w prawie każdą niedzielę przez cały rok, także w zimie, przed płonącym kominkiem w Urlach, fil. Józef Gębicki, fil. Stefan Wilski i fil. Helena Nielubowiczowa spotykali się na długich, zaciętych dyskusjach o tym co było, co jest, a zwłaszcza co będzie. Dziś już trudno jest nam, młodszym, wyobrazić sobie ich rozmowy w grudniu roku 1970 czy w sierpniu 1980. Możemy się tylko domyślać jak bardzo gorące były to dyskusje. Niestety fil. Gębicki nie doczekał roku 1989.

Wielką pasją fil. Gębickiego było wędkarstwo, w którym osiągał znakomite wyniki, zwłaszcza nad niedalekim Bugiem. Przez kilka ostatnich lat pracy przed wymarzoną emeryturą cieszył się bardzo, że niedługo będzie mógł całkowicie poświęcić się swojej pasji. Choroba i śmierć pokrzyżowały jego plany.

Nieprzypadkowo podjąłem się napisania niniejszego wspomnienia o fil. Józefie Gębickim, którego doskonale znałem od najmłodszych lat jako jednego z "wujów Arkonów". Wujek Józio był jednym z filarów mojego dzieciństwa. Jako mały chłopiec, chodząc z nim na spacery w Urlach, później jeżdżąc z nim na ryby, słuchałem z zapartym tchem opowiadań o przedwojennej Polsce, o Korpusie Kadetów, o pracy lekarza na prowincji, o czasach wojny i okupacji, o Arkonii, a także licznych, wspaniałych dowcipów, z których fil. Gębicki słynął. Obok wędkarstwa pasją fil. Gębickiego była przyroda i historia ziemi na której mieszkał: okolic Jadowa, Radzymina, Wyszkowa czy Węgrowa. Znał historię każdego zburzonego dworu, każdego cmentarza, każdego młyna czy wsi. Do wielu miejsc docierał, zarówno w celach lekarskich jak i wędkarskich, początkowo swoim ulubionym motocyklem, później samochodem. O wszystkim opowiadał niezwykle interesująco dla każdego słuchacza, a cóż dopiero dla mnie, małego chłopca. To fil. Gębicki nauczył mnie kochać to co proste i polskie, nauczył mnie, że wszystko wokół nas ma swoją ciekawą historię, choćby to było tylko stare drzewo na rozstaju dróg. Cieszę się, że tak wiele z jego poglądów i opowiadań pozostało do dziś w mojej pamięci.

Fil. Wojciech Nielubowicz
(cetus 1990)
we współpracy z
Wojciechem Gębickim
Warszawa, październik 2000 r.


  Bądź pierwszym który skomentuje

Napisz komentarz
  • Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
  • Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
  • Komentarze promujące własne np. strony, produkty itp. będą usuwane.
  • *Odśwież* swoją przeglądarkę by dokonać zmiany kodu przed użyciem przycisku 'wyślij'.
  • Zachowaj w pamięci treść jeżeli pomyliłeś kod.
Imię:
Tytuł:
BBCode:Web AddressEmail AddressBold TextItalic TextUnderlined TextQuoteCodeOpen ListList ItemClose List
Komentarz:



Kod antyspamowy:* Code

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
Polska adaptacja JoomlaPL.com Team
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

Zmieniony ( 15.09.2006. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Ostatnie komentarze
Przewodnik po dolinie Liwca
Kochane Urle !!!
Nie pozwolę złego słowa powiedzieć o URLACH! Jeżdżę do Urli ...
19/11/07 16:00 Więcej...
przez ANIA

Pogodny wieczór z zespołem REA...
Strona zespołu REALTAI
Strona internetowa zespołu REALTAI znajduje się pod adresem ...
10/08/07 20:54 Więcej...
przez Grzegorz

Przewodnik po dolinie Liwca
Artykuł o ziemi z metra
Przytoczona przez Skafandra perspektywa \"obsypywania\" Liwc...
29/06/07 20:13 Więcej...
przez Grzegorz

Przewodnik po dolinie Liwca
Liwiec zagrozony "uregulowaniem"
Jak podala Rzeczpospolita, jest okazja i mozliwosc by uregul...
26/06/07 20:04 Więcej...
przez Skafander

Przewodnik po dolinie Liwca
opis
Hmm... dobry pomysl przewodnik pewnie jest bardzo dokladny.P...
31/05/07 20:25 Więcej...
przez kaja


© 2008 URLE.INFO - Moje URLe

Get The Best Free Joomla Templates at www.joomla-templates.com