Rozmowa z Wójtem Gminy Jadów - panem Stanisławem Żakiem zamieszczona na łamach Biuletynu Informacyjnego Gminy Jadów Nr 5 (luty 2005).
Jakie są zamierzenia inwestycyjne w naszej Gminie na najbliższe lata?

Jeśli chodzi o zamierzenia gminy, wynikają one ze strategii przyjętej prze Radę Gminy Strategię Rozwoju Gminy Jadów oraz przyjętego przez Radę Gminy Programu Rozwoju lokalnego na lata 2004 - 2013. Może konkretniej będziemy mówili o planie rozwoju lokalnego. On praktycznie jest podzielony na trzy takie pakiety. Zawiera przede wszystkim listę głównych zadań inwestycyjnych do realizacji w tym okresie na terenie Gminy Jadów, które wynikają ze strategii rozwoju, w której są cztery obszary działania, podzielone na dwa bloki. Pierwszy blok to infrastruktura techniczna, w której są trzy zadania (wynikające także z sondażu przeprowadzonego wśród mieszkańców). A więc uporządkowanie gospodarki ściekowej, w tej chwili na terenie gminy Jadów nie ma się czym pochwalić. Wcale się nie dziwię, że wśród ankietowanych był to cel nr 1.
Rozmawiam dużo z mieszkańcami i mało kto wierzy w kanalizacje i oczyszczalnie ścieków...
Ja się wcale takim opiniom nie dziwię. Jest to bardzo duże wyzwanie dla takich małych gmin wiejskich jak gmina Jadów. Ja osobiście jeszcze dwa, trzy lata temu też bym w taką wiadomość nie wierzył. Oczywiście na razie planujemy uporządkowanie gospodarki ściekowej na terenie zurbanizowanym, do którego należy zaliczyć Jadów, Nowy Jadów, Letnisko Nowy Jadów, Borzymy, Urle, Adampol, a później Iły i Strachów. To normalne, że to jest dla większości ludzi mało wiarygodne, bo przekracza możliwości finansowe takiej gmina jak Gmina Jadów. To zadanie inwestycyjne jest podzielone na cztery etapy: pierwszy etap to jest oczyszczalnia ścieków i kanalizacja miejscowości Jadów, drugi -Nowy Jadów, Let. Nowy Jadów, Borzymy, trzeci etap Urle i Adampol i czwarty Iły i Strachów. W tej chwili zakresem realizacyjnym objęte są trzy pierwsze etapy, z tym, że pierwszy już wchodzi w fazę realizacji, bo Gmina Jadów ma przyznane środki w ramach Programu Rozwoju Regionalnego. Jest to, jak powiedziałem, kanalizacja Jadowa i części Nowego Jadowa oraz oczyszczalnia usytuowana w Nowym Jadowie. Są to lata 2005-2006. Żeby oczyszczalnia ścieków mogła „wystartować" musi już istnieć część kanalizacji, ale aby oczyszczalnia mogła ruszyć, wystarczy taka ilość ścieków, jaką dostarczy skanalizowana miejscowość Nowy Jadów. Dalej już będzie łatwiej, bo praktycznie sukcesywnie wszystko, co będzie powstawało będzie można podłączać.
Jeszcze przez jakiś czas będą istniały szamba. Czy w oczyszczalni jest przewidywany punkt odbioru ścieków z szambiarek?
Oczywiście, oczyszczalnia, która będzie w pełni nowoczesna, ma specjalny punkt do zrzutu ścieków z samochodów asenizacyjnych. Nawet będzie mogło to się odbywać w sposób bezobsługowy. Firma, która podpisze umowę na zrzut tych ścieków otrzyma odpowiednią kartę, która umożliwi mu (po włożeniu jej w specjalny czytnik) skorzystanie z oczyszczalni. Tego typu rozwiązanie techniczne jest wręcz konieczne, gdyż kanalizacja nie obejmie całej gminy (jest to niemożliwe ze względów finansowych i technicznych) i w małych miejscowościach odbiór ścieków z bezodpływowych zbiorników będzie funkcjonował jeszcze długo.
Całe to zadanie to jest koszt ok. 6,5 mln zł. Gdyby zrealizować to środkami, które gmina Jadów może przeznaczać na inwestycje z budżetu realizacja musiałaby trwać 5 lat i poza nią nic gmina nie mogłaby zrobić. Kanalizacja pochłonęłaby wszystkie pieniądze. W przygotowaniu, tak jak zakłada to Plan Rozwoju Lokalnego jest 5 następnych zadań, etap II i etap III jest już w fazie powstawania dokumentacji projektowej. Już niedługo zacznie się uzgadnianie z właścicielami poszczególnych nieruchomości konkretnych rozwiązań technicznych. Następne etapy będą już realizowane z kolejnych funduszy strukturalnych, gdyż zgodnie z Narodowym Programem Rozwoju na lata 2007-2013 ma istnieć 18 różnego rodzaju programów pomocy ze środków unijnych, w tym kilka na rozwój infrastruktury technicznej. Pieniądze będą nieporównywalnie większe niż dotychczas, gdyż według przewidywań będzie to ok. 500 miliardów zł! Oczywiście na te 6 lat. Ale i tak są to bardzo duże pieniądze i nie należy teraz marnować czasu, bo być może Program ruszy już w drugiej połowie 2006 roku i trzeba się odpowiednio przygotować. Już w momencie składania wniosków o dofinansowanie trzeba mieć „dopiętą" fazę dokumentacyjną.
Czy już wiadomo ile będą musieli zapłacić właściciele nieruchomości za przyłączenie do sieci kanalizacyjnej?
Tak, już możemy o tym konkretnie mówić. W naszej Gminie ten koszt będzie bardzo niski, jeśli zestawimy to z innymi gminami. Właściciel nieruchomości musi zapłacić 1 tys. zł., musi też partycypować w kosztach, gdyż wynika to z Ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę. Koszt realizacji przyłącza nie może być zadaniem gminy. Ustawa precyzuje, że jest to zadanie właściciela nieruchomości. Niemniej okazuje się, że „przyłączenie" i „podłączenie" to nie są określenia równoznaczne. Za przyłącze można uznać odcinek kanalizacji od ostatniej studzienki do budynku i dlatego studzienka będzie na każdej nieruchomości. Odcinek od ulicznej sieci kanalizacyjnej do studzienki nie obciąża właściciela nieruchomości, będzie on musiał zapłacić jedynie za studzienkę i tzw. przepięcie, czyli przyłączenie istniejącej (domowej) sieci kanalizacyjnej do całego systemu. Są to pieniądze nieporównywalnie mniejsze, gdyż zwykle koszt przyłącza wynosi ok. 4 tys. zł. A to dla wielu mieszkańców naszej gminy byłoby poważną barierą inwestycyjną, a gmina, jak już powiedziałem, nie może wziąć tych kosztów na siebie, choćby nawet chciała. Przyłączenie do sieci kanalizacyjnej (wynika to też z Ustawy) jest obowiązkowe i nakładanie tak wysokich opłat przy tak niskich dochodach ludności na naszym terenie stanowiłoby nie lada problem.
Korzystanie z kanalizacji będzie płatne. Posiadacze wodociągu i wodomierza będą zapewne płacić od ilości wody pobranej. A jak będą płacić ci, co wodociągu nie mają?
Istnieją normy zużycia wody, specjalne tabele, z których będziemy korzystać. Wynika to z ilości osób zamieszkałych w domu. Podobnie dzieje się w sytuacji, gdy nie ma wodomierza. Natomiast nie ma możliwości obowiązkowego podłączenia do wodociągu.
Skoro mówimy o wodociągu, to w tej chwili w fazie realizacyjnej będzie 5 i 6 miejscowość (z planowanych 8 z ujęcia wody w Urlach) t.j. Dębe i Szewnica. Gmina dostała dofinansowanie w ramach Programu Rozwoju Regionalnego. Kończymy dokumentację dla miejscowości Sitne, a przygotowujemy dokumentację dla Kukawek. Będzie to możliwe dzięki istnieniu dodatkowych pieniędzy pomocowych. To już będzie realizowane w 2007 roku, gdyż wcześniej nie będzie można skorzystać z pieniędzy unijnych, a staramy się jak najmniej korzystać z własnych funduszy. Nie ma sensu wydawać własnych pieniędzy tylko po to, by przyspieszyć realizację inwestycji o rok. Byłoby to marnotrawienie własnych środków, a w przypadku dofinansowania część pieniędzy musi wyłożyć gmina i musi je mieć. Za własne pieniądze można zrealizować jedną inwestycję, natomiast korzystając ze środków pomocowych Unii Europejskiej za te same pieniądze (jako wkład własny gminy) można zrealizować 5-6 projektów.
Żeby zapewnić zaopatrzenie w wodę w całej gminy mamy zapisane następne 2 duże zamierzenia inwestycyjne: pierwsze to „wodociąg grupowy Myszadła". Chodzi o zaopatrzenie w wodę mieszkańców Myszadeł, Podmyszadeł, Starowoli, Zawiszyna i Podbali. Drugie zamierzenie to „wodociąg grupowy Sulejów" dla Sulejowa, Wujówki, Wólki Sulejowskiej i Nowinek oraz części Szewnicy i Sitnego (po ,jadowskiej" stronie torów). Już są wykonywane badania i próbne odwierty dla przyszłych studni. Planujemy opracować dokumentację ze środków własnych, tak by w 2007 roku można było przystąpić do realizacji. Po zakończeniu prac, prawdopodobnie w roku 2010, praktycznie cała Gmina będzie miała dostęp do wodociągu. A przecież w roku 2000 „zwodociągowanie" Gminy Jadów wynosiło zaledwie 29%, a w tej chwili zbliżamy się do 50%.
Dziękuje za rozmowę.
Dalszy ciąg wywiadu w następnym Biuletynie.
Będzie mowa o drogach, oświacie i tamie na Liwcu.
Artykuł ten zostanie opublikowany na Urle.info natychmiast po ukazaniu się następnego numeru Biuletynu.