|
Ciąg dalszy wywiadu z Wójtem Gminy Jadów - panem Stanisławem Żakiem zamieszczony na łamach Biuletynu Informacyjnego Gminy Jadów Nr 6 (kwiecień 2005).
Jak w najbliższym czasie będą wyglądały inwestycje drogowe?
- Trzecim takim zadaniem, jeśli chodzi o infrastrukturę techniczną, co zdawało się, że dla wszystkich było najważniejsze znalazło się trzecim miejscu i z ankiet też tak wynikało, to jest infrastruktura drogowa.
W Programie Rozwoju Lokalnego przyjęliśmy takie założenia, że infrastruktura drogowa będzie działaniem uzupełniającym działania w obszarze ochrony środowiska, do której należą kanalizacja i wodociągi. Jest konsekwencja logicznych działań, bo szczególnie przy kanalizacji drogi są niszczone. Zresztą zostaną zmienione zasady dofinansowania tych programów, gdyż w programie „Obszary wiejskie III" było tak, że z zakresu ochrony środowiska projekt nie mógł być droższy niż 1 min euro. A to jest o tyle istotne, że taki program otrzymuje dodatkowo 10% wartości z budżetu państwa. Z droższymi pakietami jest gorzej, bo konkurencja jest większa, a dodatkowo istnieje tzw. wskaźnik efektywności kosztowej. Założenia inwestycyjne przelicza się według liczby mieszkańców, a to stawia obszary wiejskie na z góry straconych pozycjach. Jest to założenie może nie do końca uczciwe, bo stawia słabo zaludnione gminy w trudnej sytuacji. Z tego względu my też swój pakiet realizacyjny, oczyszczalnię i kanalizację wartości 6,5 mln zł podzieliliśmy na dwa zadania i to były dwa odrębne wnioski. Dzięki temu zyskaliśmy te dodatkowe 10% z budżetu państwa, czyli 650 tys. zł. Jest to połowa całego funduszu inwestycyjnego naszej gminy, a w sumie całe dofinansowanie wyniesie 85% wartości inwestycji. Jak wcześniej wspominałem, już teraz II i III etap kanalizacji przygotowujemy łącznie z infrastruktura drogową, na tej zasadzie, że najpierw kanalizacja, a potem odbudowa ulic. Oczywiście nie będzie to nawierzchnia żwirowa, lecz typowa nakładka asfaltowa. Za jednym zamachem zaprojektowana zostanie kanalizacja i odbudowa ulicy, co trochę wydłuży czas powstawania projektu wykonawczego, ale nie ma co się spieszyć bo w tym roku i tak nie będzie to realizowane. A dzięki temu, że projekt odbudowy ulic będzie wykonany gratis, efekt finansowy będzie znaczący.
Pyt. Czy szkoła w Urlach będzie remontowana?
- Drugim pakietem, który ma priorytet, jeśli chodzi o Program Rozwoju Lokalnego jest pakiet oświatowy. W modernizację struktury oświatowej gmina Jadów włożyła do tej pory prawie 4 mln zł środków własnych. W tej dziedzinie złożyliśmy trzy wnioski o dofinansowanie. Akceptację uzyskał tylko jeden wniosek, to jest przebudowa i zagospodarowanie terenu szkolnego w Urlach. To zamierzenie inwestycyjne będzie zrealizowane w tym roku, szkoda, że pozostałe wnioski nie przeszły, ale wynikło to z bardzo małej sumy pieniędzy, jaka została przeznaczona w tym roku na inwestycje szkolne w woj. mazowieckim. W całym województwie będzie zrealizowanych zaledwie 5 wniosków. Być może nastąpi przesunięcie środków finansowych z innych pakietów i wtedy te dwa wnioski też będą realizowane. Konkretnie chodzi o placówki w Szewnicy i w Myszadłach, w takim samym zakresie realizacyjnym jak w Urlach. Gdyby to się udało moglibyśmy zamknąć etap nazywany restrukturyzacja strukturalna placówek oświatowych.
Pyt. W jednym z numerów wołomińskich „Faktów" przeczytałem takie zdanie: „zastanawiające jest, że Gminie Jadów w tak krótkim czasie udało się zrealizować tak wiele ze swych zamierzeń..."No właśnie, jak to się udało?
- Być może wynika to z mojej niechęci do polityki, natomiast bardzo lubię wszystkie sprawy gospodarcze. Większość tych zamierzeń przygotowuję sam i robię to z przyjemnością. Poświęcam nawet na to swój wolny czas. Nic nie jest dziełem przypadku, żeby dobrze przygotować się do realizacji inwestycji trzeba najpierw samemu się nauczyć. Zarówno ja jak i moi pracownicy od pięciu lat korzystamy z różnego rodzaju szkoleń, a niektóre z nich pozwalają w momencie wejścia nowych programów pomocowych na natychmiastowe przygotowanie wniosków lub przynajmniej na uzyskanie dużej wiedzy na ich temat. Ważne jest także przygotowanie strategii działania, wszystkie inwestycje muszą być zaplanowane w sposób przemyślany. Nie możemy postępować tak: mamy pieniądze, to się zastanowimy, co będziemy robić. Jeśli popatrzymy na te trzy ostatnie lata, kiedy gminy mogą korzystać ze środków pomocowych Unii Europejskich, to praktyka jest taka, że zanim się złoży wniosek, trzeba nad nim pracować dwa, trzy lata wcześniej. Rada Gminy Jadów jest na tyle funkcjonalna, że to rozumie. Nikt nie mówi, tak jak jest to w innych gminach, że „szkoda pieniędzy na papiery", bo konkretna dokumentacja jest określana nazwą „papiery". Trzeba zrozumieć, że właśnie ten „papier" jest punktem wyjścia do wszelkiego rodzaju zamierzeń. Jeśli nie ma się dokumentacji technicznej, kosztorysu i pozwolenia na budowę, nie ma się co starać o dofinansowanie. To zupełnie tak, jak my, gdy chcemy pobudować dom i musimy ponieść koszty na plany i pozwolenia, ale w zamian mamy pewność, że budowa będzie przebiegać prawidłowo. Radni, często pozostają pod presją swoich wyborców, a ci nie zawsze rozumieją, że liczy się nie tylko własne podwórko, ale trzeba myśleć o całej gminie. Radni już potrafią patrzeć szeroko i po trafią podejmować decyzje w interesie całej Gminy i przestają się już spierać o te ścieżki, dróżki, żwirowanie itp. Większość pieniędzy w własnego budżetu przeznaczamy głównie na prace przygotowawcze, aby w przyszłości móc z powodzeniem korzystać ze środków unijnych. I są to całkiem niemałe pieniądze, bo rocznie przeznacza się 300 - 400 tys. zł.
Pyt. Jakie według Pana są szansę na budowę tamy na Liwcu? Jest to interesujący temat dla mieszkańców wsi położonych nad rzeka.
- Staram się unikać rozmów na ten temat, bo jest to za mierzenie bardzo techniczne i bardzo trudne. Przede wszystkim jest to zadanie bardzo drogie. Trzeba liczyć, że sam projekt techniczny może kosztować ok. 1 mln zł, zaś cała inwestycja 10 mln! Jest proste pytanie, czy tak duże pieniądze dadzą pożądany efekt i czy znajdzie się ktoś, kto te pieniądze wyłoży. Jest to przedsięwzięcie czysto komercyjne i dlatego musi znaleźć się inwestor, który da pieniądze i który nie będzie żądał szybkiego zwrotu nakładów. Opowiadanie, że są środki unijne, które na ten cel można przeznaczyć, do niczego nie prowadzi. Owszem, są środki finansowe w pakiecie na rozwój turystyki, ale są to sumy do 500 tys. zł. Trudno zaliczyć budowę tamy na rzece do inwestycji bezpośrednio wpływającej na rozwój turystyki, bo jest to bardziej budowla wodna. Ale przede wszystkim trzeba by dokonać opracowania dotyczącego wpływu inwestycji na środowisko naturalne. Może się okazać (i ja mam takie obawy), że tama na tym terenie przyniesie więcej szkód niż pożytku i równowaga ekologiczna zostanie zachwiana.
|
- Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
- Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
- Komentarze promujące własne np. strony, produkty itp. będą usuwane.
- *Odśwież* swoją przeglądarkę by dokonać zmiany kodu przed użyciem przycisku 'wyślij'.
- Zachowaj w pamięci treść jeżeli pomyliłeś kod.
|
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 Polska adaptacja JoomlaPL.com Team AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com All right reserved |