Dodano
18.10.2004r
Poniższy
artykuł o siedzibie Stowarzyszenia Miłośników Urli napisany został przez
Panią Anię Ziółkowską, osobę której Urle bardzo wiele zawdzięczają. Ten
artykuł nie jest jednak czymś wyjątkowym: Pani Ania pisze i maluje nie
od święta. Większość tej twórczości poświęcona jest Urlom. Jednym z
przejawów jest książeczka z wierszykami dla dzieci jej autorstwa. Zapraszam do
czytania i oglądania.
Dodano 31.08.2004r.
Stowarzyszenie Miłośników Urli od maja 2001 buduje swoją siedzibę.
Dzięki przychylności Władz Gminy Jadów, po bardzo długim okresie
bezdomności, znalazło w końcu miejsce dla siebie.
Miejsce to było jednym z najbardziej zapuszczonych zakątków Urli,
niewyobrażalnie zarośniętym samosiejkami topoli, akacji, zdziczałymi
krzewami, zachwaszczonym zaśmieconym. W centrum tego miejsca stał
zrujnowany doszczętnie budynek gospodarczy należący wcześniej do Szkoły
Podstawowej w Urlach. Rudera ta składała się z pięciu komórek na węgiel,
toalet, murowanego śmietnika i dwóch pomieszczeń.
więcej...
Dodano 23.06.2004r.
Urle poznałem ponad
piętnaście lat temu. Początkowo była to, tak jak dla większości,
znajomość przypadkowa, z czasem przeobraziła się ona w sympatię. Dzisiaj
to dla mnie i moich bliskich miejsce prawie magiczne. Słońce
prześwietlające konary starych sosen, szum wiatru, wieczorne śpiewy
ptaków nad Liwcem to obrazy zapadające w serce dużo bardziej niż plenery
z egzotycznych podróży. Po tych wielu latach, mimo całej magii tego
miejsca, ze smutkiem obserwuję postępującą degradację walorów
krajobrazowych i turystycznych Urli. Chodząc po tej miejscowości
dźwięczą mi w głowie słowa braci Golców: "gdzie się podziały nasze
podatki”, nasze to znaczy wszystkich tych, którzy w Urlach mają domy i
działki. więcej...
|